2015 / Dr Stefan Szydłowski

 

Zagadnienie dyskursywności w twórczości Stefana Krygiera (1923-1997) rzuca nowe światło na sztukę drugiej połowy XX w. i dotyczy także twórczości innych artystów mających istotny wpływ na jej obraz. Artysta należał do pokolenia, dla którego Druga Wojna Światowa była okresem przyśpieszonego zdobywania doświadczeń egzystencjalnych. Wojna stwarzała sytuacje graniczne, rozrywała historię, dewastowała moralność, stawiała pod znakiem zapytania znaczenie dziedzictwa, sztuki i kultury.

 

 

Jednocześnie dla ludzi czas wojny był szczególną codziennością. Dla Krygiera – wówczas kilkunastoletniego chłopca – to czas pracy jako gońca i malarza karawanów, ale również to czas zdobywania wiary w siebie jako artysty i kogoś, kto może mieć wpływ na otaczający świat, zmieniać go choćby w jakimś małym zakresie. Ważne cechy jego osobowości kształtowały się w przyjaźni z Jerzym Krawczykiem, który był starszy, ukształtowany już przed wojną, miał świadomość warsztatu malarskiego i sytuacji, w jakiej przyszło im żyć. To on wprowadzał młodego Stefana Krygiera w tajniki malowania, podstawy różnych technik, uświadamiał znaczenie wyboru podejmowanych decyzji, przybliżał idee surrealizmu. Pokazywał, że przedstawianie świata polega na znalezieniu przez artystę odpowiedniej drogi. Lekcja Krawczyka polegała na budzeniu przekonania, że każdy krok jest ważny i musi być zrobiony starannie i z rozwagą. Malarz zaczyna od pytań, zdziwienia, lęku, od płótna, farb, historii sztuki, od świadomości artystycznej dostrzegającej dla siebie to, co istotne. Przenikają się emocje i myśli porządkujące nieustannie na nowo otaczającą rzeczywistość.

Stefan Krygier umiał skorzystać z wiedzy przekazywanej przez starszego kolegę. Był dobrze przygotowany do studiów u Władysława Strzemińskiego, które podjął natychmiast po zakończeniu wojny. Przemożny wpływ na jego sztukę miało spotkanie dwóch indywidualności, starszego kolegi – przewodnika, Jerzego Krawczyka, i mistrza – przyjaciela, Władysława Strzemińskiego. Stefan Krygier uczestniczył w procesie, w którym Strzemiński pracował nad Teorią widzenia. Jako swojemu studentowi dyktował fragmenty dzieła, dzięki czemu Krygie miał szczególną możliwość bycia pierwszym czytelnikiem. Uczestnictwo w zapisie idei wielkiego konstruktywisty, twórcy i teoretyka sztuki XX w. spowodowało, że Stefan Krygier, podobnie jak jego Mistrz, brał udział w dyskursie historycznym dotyczącym zmian kształtujących historię sztuki, w uprawianiu refleksji towarzyszącej praktyce artystycznej na temat historycznej zmienności form w sztuce powszechnej.

Stefan Krygier wybijał się na samodzielność w sztuce przez dokonanie czegoś w rodzaju konfrontacji form malarstwa, szukanie form podstawowych weryfikujących, na ile to tylko możliwe, wszystkie środki wyrazu. To zawieszenie sztuki współczesnej było podjęciem dyskursu właśnie o niej i na jej temat. Najbardziej przydatne do tego instrumentarium artystyczne Krygier znalazł w ikonografii starożytnego Egiptu. Stąd za rozpoczynające dyskurs w porządku prac malarskich należy uznać obrazy powstałe już w 1946 roku, a w szczególności Elementy Nofret (Kompozycja). Tak został zapoczątkowany proces, który trwał i rozwijał się na dwóch poziomach, na tym powierzchniowym, dostrzegalnym gołym okiem do połowy lat 60. (patrz Kompozycje z cyklu egipskiego) i tym głębinowym, który jest do odnalezienia w całej twórczości artysty, włącznie z dziełami ostatnimi, zrealizowanymi tuż przed jego śmiercią (cykl obrazów symultanicznych).

Stefan Krygier już od czasu wspólnej pracy z Jerzym Krawczykiem przy malowaniu karawanów był zaciekawiony nie tylko problemami technologii w malarstwie, ale także czymś, co czyni je różnym i tak po swojemu wrażliwym na upływający czas. Gdy znalazł się już w murach łódzkiej uczelni artystycznej, bardzo szybko dostał się w orbitę zainteresowań i wpływów Władysława Strzemińskiego. Ten wielki artysta awangardy, kontynuujący w swej postawie dwutorowość uprawiania praktyki artystycznej i równolegle teoretycznej, wydobył na powierzchnię skłonność młodego Krygiera do stawiania pytań i szukania odpowiedzi o właściwą geometrię, czy jak zwykł był pisać, architektonikę sztuki różnych epok i okresów. Nazwijmy to podejście do sztuki dyskursywnym, bo po pierwsze, zwracającym uwagę na specyfikę dyskursu w malarstwie danej epoki, i po drugie wskazującym na odmienność dyskursów w różnych epokach.

Stefan Krygier zaczynając studia plastyczne niemal natychmiast ujawnił nadzwyczajną intuicję artystyczną, podejmując naukę u Strzemińskiego staje się jego współpracownikiem. I już w 1947 roku wspólnie ze swoim profesorem wygłasza odczyt pt. Analiza formy w sztuce gotyku, w Klubie Młodych Artystów i Naukowców w Warszawie przy ul. Królewskiej 13. Znalazł się w centrum sztuki i myśli awangardowej w powojennej Polsce. Sekcja malarska klubu, prowadzona przez Mariana Bogusza, skupiała takich twórców jak: Henryk Stażewski, Zbigniew Dłubak, Bogusław Szwacz oraz z Łodzi Władysław Strzemiński i jego studenci, Stefan Krygier, Stanisław Fijałkowski i Hanna Orzechowska.

Ważnym śladem rozwoju postawy Stefana Krygiera jest opublikowany wspólnie ze Strzemińskim w Przeglądzie Artystycznym z 1947 roku artykuł pt. Widzenie gotyku.Tak zaczynała się droga Krygiera do kształtowania systemu pojęć, własnego instrumentarium do uprawiania refleksji historycznej, ale też autorefleksji pozwalającej uchwycić istotne cechy własnej twórczości. Podstawowym pojęciem dla Krygiera jest pojęcie formy, rozumie ją jako zbiór wszystkich elementów dzieła ujęty w określony system architektoniki – budowy całości. Idąc tym śladem artysta rekonstruował pod względem formy sztukę poszczególnych epok, ale robił to znowu i jak artysta, i jak teoretyk. Tworzył dzieła inspirowane różnymi formami, postawami i ikonografią im właściwą, za nimi poszukiwał dzisiejszego ich zrozumienia. „W mojej działalności artystycznej występują dwa czynniki. Jeden to poszukiwanie nowego problemu; drugi to znajdywanie właściwej formy dla jego wyrażenia – określenia.Zgodnie z tą ideą tworzyłem malarskie prace inspirowane analizą sztuki egipskiej, cykle kolineacje, i konflikty a także ośrodki kondensacji formy.”
Postawienie zagadnienia formy w twórczości i myśli Krygiera wiązało się z pytaniem o relacje rzeczywistości widzianej do rzeczywistości przedstawianej, o zasady i porządek przedstawiania. I do tego także z pytaniem o znaczenie różnych determinant zewnętrznych, jak np. wpływu technologii i cywilizacji na przedstawienie np. nowych materiałów plastycznych, nowego sposobu widzenia świata, wiedzy o człowieku.

„Poza świadomością wzrokową – pisał Stefan Krygier – która w sztuce dawnej, jak i obecnej, w niektórych jej typach jest czynnikiem znaczącym, istnieje jeszcze jeden bardzo ważny czynnik, a jest nim wyobraźnia./.../ W moim malarstwie, szczególnie w okresie ostatnim, wprowadzam widzenie wyobraźnią, która umieszczona w głębi iluzorycznej obrazu odbija i patrzy przed siebie jak zwierciadło. Budowa obrazu polega na utworzeniu umownej osi poziomej. Oś ta zawarta jest między dwiema strefami, głębią iluzoryczną obrazu i obszarem przed obrazem. /.../ Widzenie z wnętrza iluzorycznego będzie widzeniem wyobraźnią. Widzenie z przestrzeni przed obrazem, oglądaniem konwencjonalnym./.../ to co zostało namalowane na pierwszym planie tworzy warstwę środkową zawartą między przestrzenią iluzoryczną obrazu a przestrzenią zewnętrzną przed obrazem./.../ W obrazach przywykliśmy do malowania i oglądania tego, co przed nami. Ja proponuję i przekazuję w moim malarstwie to, co można zobaczyć z drugiego końca umownej osi poziomej iluzorycznego wnętrza obrazu.”

Od samego początku myśl i praktyka artystyczna Krygiera, nierozłączna z wymiarem zmysłowym, emocjonalnym ma charakter poznawczy, a tu wspiera się przede wszystkim na geometrii. Artysta bada jak zbudowane są obrazy od Egiptu, po te tworzące sztukę pierwszej połowy XX w. (kubizm, futuryzm, surrealizm). Istotną zasadą konstrukcji dzieła jest symetria, czasami ta najprostsza zwierciadlana, innym razem bardziej skomplikowana. Stefan Krygier podniósł do rangi podstawowego czynnika konstrukcji (środka wyrazu) i analizy dzieła tzw. wędrującą oś symetrii. Odnajdziemy ją w najstarszych rysunkach i dekoracjach, a także w układach kolorystycznych. Krygier odnalazł efektywność współczesnej geometrii w analizie i tworzeniu obrazu. Zainteresowania te doprowadziły go do teorii fraktali w obrazach symultanicznych, a wcześniej do różnego rodzaju zagadnień chwytanych przez niego cyklami dzieł i pojęciami – kolineacje i konflikty. Rozumiał to w następujący sposób: Kolineacje – to przekształcenia abstrakcyjnych form w różnych punktach przestrzeni leżących na liniach prostych oraz rozprzestrzenianie się tych form w określonych strefach. Konsekwencją Kolineacji był cykl Konflikty. Towarzyszyło mu pojmowanie konfliktów jako wzajemnego reagowania na siebie kształtów i kolorów powstałych w procesie kolejnych przekształceń.
Bardzo bliski związek twórczości plastycznej z wysiłkiem intelektualnym w twórczości Krygiera, wbrew temu, co można by podejrzewać, nie prowadzi do podporządkowania formy dzieł wybranym teoriom naukowym. Istnieje tu szczególna, bardzo wyrafinowana zależność, pozwalająca na rekonstrukcję, ale także rozwijanie przy pomocy geometrii dyskursu epoki, stylu, postawy artystycznej. Widać to szczególnie w cyklach prac powstałych w ostatnim okresie twórczości Stefana Krygiera, w obrazach symultanicznych, gdzie w pojmowaniu symetrii artysta odwołuje się także do naszej wyobraźni.W obrazach symultanicznych nakładają się na siebie przedstawienie widziane z przedstawieniem wyobrażonym, które równocześnie, symultanicznie jawią nam się w postrzeżeniu malowidła. Drogę do nich Krygier odnajdywał przez dzieła konstruowane w przestrzeni, przez dzieła trójwymiarowe otwarte na rozproszenie i penetrowanie otoczenia. Nazwał je Ośrodkami Kondensacji Formy.

Reasumując, dzisiaj, gdy już dysponujemy pojęciem geometrii dyskursywnej, możemy spojrzeć na twórczość Stefana Krygiera jako antycypującą nasze obecne rozważania. Pozwala nam ona pogłębiać analizy sztuki historycznej, np. gotyku czy renesansu, ale także twórczości poszczególnych artystów i konkretnych dzieł.